poniedziałek, 24 grudnia 2007

Wigilia



Matylda spędziła prawie całą Wigilię na kolanach dziadka.

piątek, 14 grudnia 2007

sobota, 8 grudnia 2007

Wizyta u Babci


Chomik w stroju wizytowym.



Chrzest bojowy kanapy, inauguracyjna zmiana pieluchy u Babci.











sobota, 1 grudnia 2007

Kurtka dla Chomika


To jak, idziemy?



- A co Pani ma tam pod kurtką?



piątek, 30 listopada 2007

Zabawy


Czemu nik mnie nie uprzedził, że rozrywki są taaakie męczące...

środa, 28 listopada 2007

Kwestia czapki


Mama, a w kwestii czapki nie mogłybyśmy ponegocjować? Na pewno nie?


poniedziałek, 26 listopada 2007

Pierwszy uśmiech dla mamy

Wkładanie Chomiczka do chusty wywołało pierwszy piękny uśmiech. Najwyraźniej lubimy być noszone :)

czwartek, 22 listopada 2007

środa, 21 listopada 2007

Przyjaciele


Zawsze można odezwać się do żaby.





Ze słoniem to czasami szkoda gadać.


niedziela, 4 listopada 2007

piątek, 2 listopada 2007

Na spacerniaku


Musieliśmy trochę poczekać na w miarę przyzwoią pogodę, odpowiednią na pierwszy spacer, czyli rundkę w foteliku wokół podwórka. Nawet udało nam się złapać kilka promieni listopadowego słońca.



środa, 24 października 2007

Chomik po basenie

Po szpitalnych kapielach (Chomika za frak i pod kran), wieczorne mycie początkowo nie budziło entuzjazmu Matyldy. Na szczęście kąpiel w asy

niedziela, 21 października 2007

Chwila relaksu

Tak naprawdę to przez pierwsze dni na zmianę jemy i śpimy obie. Matyldę trzeba budzić na jedzenie co 3 godziny. Nie jest to łatwe zadanie. Przewijanie córki i karmienie mamy przejął dzielny Tata.

Różowe pięty


piątek, 19 października 2007

Zielona kluska

Chomik na noc zostaje zakluskowany, czyli ubrany w otulacz firmy Kiddopotamus. Doskonały patent na spacyfikowanie wszędobylskich chomiczych łapek, z których rękawiczki znikają zanim zdąży się powiedzieć "cho-mik".

Nareszcie u siebie








Pierwsze chwile w domu. Księżniczka zostaje oprowadzona po apartamencie.









czwartek, 18 października 2007

Filozofia 2S


Ssanie i spanie. Ze znaczną przewagą spania. Przez pierwsze dni swojego życia Matylda niezbyt była zainteresowana jedzeniem, chociaż czasem można było coś przekąsić.

środa, 17 października 2007

17 października w południe...


To jedno z pierwszych zdjęć Matyldy. Zabrano ją z mojej piersi na ważenie, mierzenie i inne nieprzyjemności. Widać jeszcze sine stópki - właśnie za kolor dostała w pierwszej minucie życia 9 pkt Apgar.
Na szczęście córka już mniej żywiołowo reaguje na zabiegi pielęgnacyjno-kosmetyczne. Kąpiele o duża frajda, tylko jakoś mycie szyi nie budzi entuzjazmu.